• Wpisów:80
  • Średnio co: 25 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 16:10
  • Licznik odwiedzin:4 929 / 2066 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Założyłam swojego bloga na blogspocie, tam będzie bardziej "tematycznie" bo tutaj mam taki zbiór myśli wszelakich

Serdecznie Was zapraszam do odwiedzania i komentowania

http://tam-na-dnie-toaletki.blogspot.com/
 

 
Bardzo mi się podoba ten efekt!
Golden Rose CARNIVAL nr 08 dwie warstwy, na zwykłym, białym, kryjącym lakierze
 

 
Czasem trzeba wrzucić na luz, robić NIC i nie przejmować się konsekwencjami. Uwielbiam taki "dzień lenia". Nie przejmuję się wtedy tym co jem, jak wyglądam i jak bardzo marnotrawię cenny czas! Dzisiaj filmy, prażynki, hektolitry soku pomarańczowego, dres i nie wychodzę poza obszar mojej kanapy, chyba, że do lodówki A od jutra z pełnymi akumulatorami wracam do działania, na pełnych obrotach
 

 
Kolejny mój makijaż, niestety mój "sprzęt" zdjęcia robi jakości takiej, a nie innej, więc chyba do zdjęć będę musiała prosić kogoś o pomoc... Ale mniej więcej tak to wygląda. Na żywo dużo bardziej wyraziste, głębokie i kolory stanowczo bardziej intensywne.
 

 
Oj PROMOCJE, DUŻE PROMOCJE w naturze...

I poszły sobie odłożone pieniądze, ale nie mam ŻADNYCH wyrzutów sumienia, bo kupiłam różne cienie, kredkę do ust (która teoretycznie jest do oczu) i TUSZ DO RZĘS, który kosztował 3 zł (okazało się, że jest szary... ale nie widać tego na oczach na szczęście), pigment, brokatowy, brązowy eye liner, henne do brwi i kępki rzęs (to już nie promocja), zahaczyłam jeszcze o golden rose i kupiłam dwa ładne lakiery, jeden zwykły biały, a drugi to fioletowe confetti. Całe zakupy wniosły mnie 35 zł, więc myślę, że to bardzo rozsądny wydatek!
 

 
Ostatnio zaczytuję się w poradnikach modowych. Skończyłam "Lekcje MADAME CHIC", dziś kupiłam "Małą CZARNĄ KSIĘGĘ STYLU".

To był ciężki tydzień i zapowiada się, że kolejny i jeszcze kolejny i następny też taki będzie... trzeba szybko ładować akumulatory...

Pozdrawiam
  • awatar Folari: Ja póki co mam jeszcze ferie, ale jak się skończą to będzie ciężko. :/
  • awatar MYself♥: Trzeba cieszyć się piątkowym wieczorem :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Zaczęłam jazdy to i z wiosny musiała się konkretna zima zrobić. ŚWIEEEETNIEEE. Na szczęście Pan Instruktor nieprawdopodobnie spokojny i zabawny
 

 
Czasami zdarza mi się kogoś malować na różne okazje, postanowiłam uwieczniać to co zrobię.

Dziś zwykłe smokey, w złocie i brązie, z klasyczną kreską.

Do perfekcji jeszcze daleko.... Ale już powolutku coś się chyba dzieje
 

 
Moim "styczniowym" postanowieniem było skupienie się na pielęgnacji, z tego powodu mogę się śmiało usprawiedliwić

1. TOŁPA sebio. krem na noc do skóry tłustej, mieszanej i problematycznej
2. RIMMEL stay matte (to już nie pielęgnacja, ale podkład był mi potrzebny!!!!!)
3. LIRENE peeling enzymatyczny
4. ALTERRA szampon morela i pszenica
5. AUSSIE 3 minutowa odżywka do włosów długich, wymagających dopieszczenia...

... no, to idę dopieszczać swoje włosy )

Dobrze, że ten tydzień się kończy... ciężki był bardzo!

Dobranoc
  • awatar onlymeandme: @Kosmetykomaniaczka.: Kupiłam w rossmannie, w sumie jestem zadowolona, ale bardzie traktuję go jako maseczkę, chyba z ziaja bardziej mi odpowiadała :)
  • awatar Kosmetykomaniaczka.: gdzie kupilas ten peeling enzymatyczny z lirene i jak Ci sie srawdza?
  • awatar Fitbloggerka1: Ja ostatnio kupiłam sobie w Rossmanie z tej firmy Aussie szampon (Mega) i odżywkę (Volume) i są świetne :D Super zakupy ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Weekend będzie dość pracowity, ale mam ochotę poczytać! Myślę, że obie pozycje będą ... przydatne

Dziś wieczorem idę pooglądać X-Factora jako "widownia". Jestem ciekawa jak to wygląda od kuchni
 

 
Zamówiłam perfumy z firmy Yves Rocher i bardzo miło się zaskoczyłam! W prezencie dostałam miniaturkę kremu intensywnie nawilżającego HYDRA VEGETAL i pełnowymiarowy krem poprawiający owal twarzy, który od razu powędrował w prezencie dla Mamci

Perfumy, które kupiłam to Vanille Noir- kocham ten zapach, ciepły, otulający, kobiecy, zmysłowy, waniliowy, PYSZNY
Woda toaletowa Noix De Coco- słodki, kokosowy, ale ma w sobie coś świeżego, bardzo przyjemy

Uwielbiam perfumy, to idealny prezent dla mnie.Kocham różne zapachy, z perfumami jak z miłością, muszę poczuć "to coś"
 

 
Im dłużej żyję, tym bardziej mam wygórowane marzenia! Boję się co będzie za 20 lat!!!
Kiedy byłam malutka, marzeniem była nowa barbie, później dobra szkoła, poznanie prawdziwych przyjaciół, wakacje idealne, pan idealny, buty, buty, buty... Było, jest i będzie schematycznie- damsko.

Jestem osobą, która ma wiele marzeń, a w zasadzie zachciewajek. Marzenie to moim zdaniem coś wielkiego, nieosiągalnego, albo możliwego do osiągnięcia jedynie ciężką pracą, bardzo ciężką. Cała reszta to plany, ambicje i zakupy (nie oszukujmy się... ).

Czy marzenia rzeczywiście się spełniają? Owszem! Wbrew pozorom nie jest to tak całkiem dobre, bo kiedy to co w naszej głowie siedzi miesiącami, a nawet latami, dzieje się NAPRAWDĘ to nagle czujemy nicość i pustkę. Dlatego też kiedy na urodziny życzę komuś spełnienia marzeń to często podkreślam, że owszem, nawet tych niewypowiedzianych, ale nie wszystkich, bo życie bez marzeń byłoby niczym.

Lubię pomarzyć... Szczególnie wieczorem, wtedy moja wyobraźnia to prawdziwa pani reżyser, która tworzy awangardowe historie. Momentalnie układam scenariusze różnych sytuacji, które najprawdopodobniej nigdy się nie wydarzą. Uprzedzam jednak! Mogą mieć miejsce w rzeczywistości, więc "marzcie" OSTROŻNIE! Mam na to dowody!

Marzenia, te bardziej przyziemne, spisuję na kartkę i chcę je odhaczać kiedy się spełnią, żebym kiedyś, gdy będę już babcią lub nawet prababcią, mogła spojrzeć na listę i powiedzieć "żyłam na 100%, osiągnęłam to co chciałam".
Do ślubu pójdę w szpilkach Louboutin 120 pigalle kolor nude. Śmieszne? Pewnie tak, nie mam jeszcze narzeczonego, BA! Nawet chłopaka nie mam! Ale wiem w jakich szpilkach się z "nim" hajtnę!
Odwiedzę też Bali i po 25 roku życia, przynajmniej raz w roku odwiedzać będę MAZURY. Znajdę taką pracę, która będzie sprawiać mi przyjemność.
Te wyżej wymienione to niektóre moje marzenia- cele. Są jednak też takie mocno osobiste, takie które (tak mi się wydaje) nigdy się nie wydarzą poza moją głową.... ale i takie musimy mieć. Każdy powinien mieć swoją NIBYLANDIĘ, do której ucieknie w złych momentach lub chwilach bezsenności. Ja mam. Lubię tam bywać....

B.
 

 
Bardzo podoba mi się taki styl! z jednej strony luz i swoboda, a z drugiej całość jest bardzo kobieca i zmysłowa
 

 
Macie może jakiekolwiek doświadczenie z firmą YVES ROCHER? Ja lubię ich perfumy, ale nigdy nie używałam kosmetyków do pielęgnacji i zastanawiam się nad wypróbowaniem kilku. Używałyście? Jakie są Wasze odczucia
  • awatar IWONA LUKASZEWSKA: Ja lubie zel kawowy pod prysznic i rozane perfumki-sa to dobre kosmetyki,ale troche drogie. Pozdrawiam:-)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Bardzo lubię tworzyć rzeczy ozdabiające pokój/mieszkanie. Ostatnio szczególnie do gustu przypadł mi motyw gazety. Na moim biurku już znajduje się kolaż w antyramie, który tworzy bardzo ciekawą dekorację.
Tym razem postawiłam na pudełeczka, w których przechowywać można WSZYSTKO, ja wykorzystam je do bransoletek i wszelkich kabli (słuchawki, ładowarki etc.). Tu również wykorzystałam motyw gazety, który komponuje się z tym co na biurku.
"Ozdoba" jest dobrym sposobem do dodania "czegoś" ciekawego w pomieszczeniu, kolejnym plusem jest tanie wykonanie, koszta są prawie żadne, a gdy pudełko nam się znudzi, albo zwyczajnie przestanie podobać, możemy je śmiało wyrzucić

Wszytko czego potrzebujecie to:
-pudełka po butach
-klej; taśma klejąca
-nożyczki
-gazety, papiery ozdobne etc.
 

 
Witam Was w Nowym Roku!

Mam nadzieję, ze to była dla Was fantastyczna noc!

Chciałam napisać o jednym z moich noworocznych postanowień. Mianowicie, na początku każdego miesiąca chcę sobie przygotowywać listę celów, które osiągnę w danym miesiącu. Dziś z kawą i muzyką właśnie to robię! I już używam nowego organizera. Lubię nowy rok... to taki świeży start, można pewne sprawy zamknąć, inne rozpocząć. Może to tylko data, wiem o tym, że zmiany zacząć można W KAŻDYM MOMENCIE. Jednak ja lubię takie graniczne momenty: "poniedziałek"; "kolejny miesiąc" itp.; NOWY ROK jest NAJLEPSZYM dla mnie momentem na wprowadzanie w życie "czegoś nowego". Powiew świeżości! Głowa pełna pomysłów! Dusza wypełniona (jeszcze ) motywacją po same granice możliwości!

Życzę, aby ten rok był dla Was lepszy niż poprzedni, żebyście byli zdrowi, bo bez tego nic się nie da... Spotykajcie w swoim życiu tylko wartościowych ludzi. BĄDŹCIE SZCZĘŚLIWI

B.
  • awatar Fitbloggerka1: Wszystkiego najlepszego dla Ciebie również i wytrwałości w tych comiesięcznych postanowieniach ;)
  • awatar Nicolee <3: Wszystkiego co najlepsze w nowym roku, dużo szczęścia i miłości :) zapraszam do siebie, za obserwacje i komentarze się odwdzięczę ;*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Panikę przedsylwestrową czas zacząć. Nie mam co ubrać!!!!
 

 
Uwielbiam kiedy przychodzi nowy rok. KOCHAM robić postanowienia, rzadko się do nich stosuję... ale sam proces dziergania na karteczce i ekscytacja związana z nadzieją "tym razem się uda" są bezcenne!!!! Dziś wszystko pięknie sobie wypisałam i szczerze? Chyba udało mi się zrobić NAJLEPSZE postanowienia odkąd pamiętam! za rok o tej porze napiszę Wam ile z nich zdołałam zrealizować. Są te poważniejsze jak "zdanie prawa jazdy" i mniej poważne... "pojechać w wakacje na festiwal muzyczny- np. woodstock"- moje marzenie, jeszcze niezrealizowane, mam nadzieje do tego roku...

Pozdrawiam
i życzę owocnych ostatnich dni roku '13
  • awatar Fitbloggerka1: Też muszę sobie zrobić taką listę :D Haha
  • awatar eles: ja nigdy nie robię postanowień ;)
  • awatar eerie: oj też muszę się wziąc za prawo jazdy :D mam nadzieje , że i moje postanowienia w większości zrealizuję ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Może zacznę od tego, że nie potrafię być szczera... okropnie boję się szczerości. Nie chcę nikogo urazić, ani sprawić mu przykrości...
Ale dziś byłam szczera, tak całkowicie i na początku pomyślałam "miałam racje, szczerość nie jest w cenie, usłyszałam w zamian tylko przykre słowa".
Kilka godzin później czekała na mnie wiadomość "Dziękuję, to było mi potrzebne do uświadomienia sobie kilku spraw, dobrze, że jesteś".

I tym optymistycznym akcentem kończę i turlam się po herbatę ziołową, bo mój żołądek już strajkuje, już nie chce smacznych, ale ciężkostrawnych potraw... odzywa się i przypomina o sobie, że miałam o niego dbać

Miłego (jeszcze)świątecznego wieczora Wam życzę
 

 
Lubię, tak....
Bez względu na wszystko. Nie przeszkadzają mi sztuczne uśmiechy i pseudoszczere życzenia. Kolejna para skarpet stała się już tradycją, a setna za mała piżama dla taty od babci powoduje szerszy uśmiech i nawet sztuczna szczęka babuni wypadająca do talerza z barszczem (całkiem serio!) wbrew pozorom rozśmieszyła nawet samą posiadaczkę felernego sztucznego uzębienia.
Co roku czekam na te kłótnie i litry łez wylane w przeddzień wigilii tylko po to, żeby podczas składania życzeń usłyszeć "przepraszam, kocham cię".
Mój tato miał dziś rację, chyba się "zestarzałam". Jeszcze kilka lat temu wraz z falą powtarzałam bezmyślnie "nie, nie lubię świat, są tragiczne i komercyjne", bo modnie było/jest świąt nienawidzić. Szybko uciekałam od stołu do komputera, na spacer, gdziekolwiek, byleby UWOLNIĆ SIĘ od babć, cioć, wujków, rodziców, rodzeństwa, córki kuzyna.
A dziś...
Dziś chciałam, aby wieczór się nie kończył, z radością i równocześnie smutkiem w sercu spoglądałam na babcią, bo przecież nie wiadomo ile przed nami jeszcze wspólnych świąt.
Wszystkie problemy i obowiązki na chwilę wyłączyłam, cieszyłam się beztroskim czasem z moją najwspanialszą w świecie rodziną.


Wcześniej nie miałam okazji, dlatego dopiero teraz chciałam Wam życzyć zdrowych i wesołych Świąt Bożego Narodzenia. Pełnych ciepła w sercu. Niech Maleńka Miłość popycha nas ku dobru!

Ściskam, odpalam świeczki i odpoczywam, ładuję akumulatory na kolejny rok i z niecierpliwością wyczekuję kolejnej WSPANIAŁEJ WIGILII.
 

 
Ostatnio prawie mnie nie ma, ale zapewniam Was, że mogę się usprawiedliwić! Tyle się dzieje, że zapominam jak się nazywam!!! ale już coraz lepiej, mam dużo pomysłów na rzeczy, które chcę napisać! Miłego piątku wszystkim!

Dobranoc
 

 
Dobrze.... sukienkę wybrałam czarną teraz buty, mam dwie propozycje (zdj. znowu na szybko, znowu takie sobie, za co przepraszam). POMÓŻCIEEEE )

1. Bardziej klasyczne, ale mają złoty akcent na obcasie...

2.Myślę, że troszkę ekstrawaganckie, ale ożywiają sukienke (będę miała złote dodatki)
 

 
Muszę się zdecydować! Która jest lepsza? zdjęcia bardzo na szybko, więc słaba jakość...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Hmmm... już wielokrotnie wspominałam, ze nie lubię Paryża.... a jednak... jest w nim coś co sprawia, że troszkę za nim tęsknię... pojechałabym na trzy dni, żeby znowu znielubić to miasto, pojeździć metrem i popatrzeć na barwnych ludzi, zjeść najdroższą bagietkę w moim życiu i pójść do Maca na obiad, za którego cenę w Polsce mogłabym zjeść w niezłej restauracji...
Co Ty Paryżu masz, że przyciągasz?!
  • awatar onlymeandme: @Niepokorna Realistka: Ja byłam na własną rękę, ale z wycieczką pierwszy raz byłby chyba lepszy, żeby przewodnik pokazał wszystko opowiedział, a kiedyś, później można wybrać się samemu, żeby "na spokojnie" pospacerować i zobaczyć jak Paryż wygląda "od kuchni", moim zdaniem. Chociaż z mapą, planem miasta, planem metra i autobusów, przewodnikiem turystycznym i pomocą innych ludzi też da radę, ale lepiej sobie to wszystko zaplanować, bo faktycznie można się tam zgubić :)
  • awatar Niepokorna Realistka: tez chcialam wybrac sie do Paryza z moim M. ale obawiam sie ze na wlasna reke to sie zgubimy i nie damy rade zwiedzic wszystkiego tak jak z wycieczka
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Rozchorować się w najmniej odpowiednim momencie.. TO JEST TO hmmm... chyba trochę jestem próżna, lubię odnosić sukces i lubię jak mnie się chwiali...
A teraz idę znowu "popływać w morzu chusteczek) i pooglądać jakiś ciekawy film, co polecacie? Ostatnio oglądałam film "Koneser" i byłam zachwycona!!!
  • awatar Mariusz Z: Kwestia gustu ja wolę filmy typu " Olimp w ogniu " ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
MMMMMMM! Odnalazłam moją małą poranną przyjemność! Do mojej zwykłej- tradycyjnej kawy dodaję dwie i pół łyżeczki kakaa i jestem w czekoladowym niebie!!!!!!!

Miłego tygodnia wszystkim! Niech poniedziałek lekkim Wam będzie
 

 
Dzisiejsza niedziela ma miłe książkowe zakończenie Zawijam się w koc, biorę herbatę i noc spędzę z Panem Kingiem
 

 
Są pewne kosmetyki, bez których nie wyobrażam sobie zimowej pielęgnacji. Mimo, że skóry suchej nie mam, to przez działające kaloryfery moja skóra wprost chłonie wszystko, co ją nawilża.

1. Nigdy nie potrafię zużyć kremu do rąk, ale zimą (przez to, że nie lubię nosić rękawiczek) staram się pielęgnować dłonie. Zwłaszcza kiedy mam tak wspaniały krem! Body Resort, caribbean, coconut extract. Piękny kokosowy zapach i szybciutko się wchłania. To cudo dostaniecie w HEBE (około 10 zł/100 ml)

2. Stopy też potrzebują nawilżenia. Tutaj jednak nie skupiam się jaki to krem, zużywam wszystko co nie nadaje się do twarzy lub znudziło się do całego ciała nakładam grubo, wkładam skarpety i idę spać. Teraz jednak używam kremu przeznaczonego stricte do stóp z biedronki, ceny nie pamiętam, około 4 zł za 75 ml.

3. Balsam do ciała. Latem i wiosną nie używam, bo moja skóra go nie przyjmuje (chyba, że nogi).Natomiast zimą nakładam solidną warstwę, a za 3 minuty nie ma już śladu. Garnier, 8 zł.

4. Masło do ust, moje usta to ostatnio WIÓR... dlatego mocno je nawilżam i natłuszczam, firma Nivea zadbała również o piękny zapach masełka!
8 zł.

5. Pozostając przy firmie Nivea...
Mam cerę mieszaną w stronę tłustej, ale kiedy nadchodzi listopad i grudzień, na noc decyduję się na konkretny krem do twarzy. Teraz używam regenerującego z Nivei. Nie przepadam za zapachem, jednak fantastycznie radzi sobie z suchą (ostatnio) skórą na moim nosie. około 12 zł.

A Wy, nawilżacie się zimą?
  • awatar MrsEagle: ja nawilżam się cały rok ;)
  • awatar onlymeandme: @Snow.Cake.<3: 16.12 mam pierwszy kurs :) a tam coraz bardziej ślisko.... :P
  • awatar Snow.Cake.<3: Bez nawilżenia ani rusz . :) Jak tam z prawem jazdy? Pierwszy kurs był? :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Z okazji "mikołaja" umyłam dziś okna! I myślę, że to duży prezent, bo już mam to z głowy! Zrobiłam dziś wszystko co miałam zrobić i teraz z czystym sumieniem mogę odpoczywać i myśleć o jutrzejszym koncercie Marii Peszek!!!

Dobrej nocy Wszystkim!
 

 
Ale się dzisiaj zdziwiłam! Przyjechał dziś do mnie kurier. Pan śmiał się z moojego zdziwienia, bo "przecież ja nic nie zamawiałam! NIE MAM PIENIĘDZY" na co on do mnie, że za darmo! o nieee ja się nabrać nie dam, na tym świecie nic nie ma za darmo!
Pooglądałam karton dookoła, trochę bojąc się go otworzyć, bo może to bomba....
I w końcu wypatrzyłam napis "kosmetyki eveline, wizaż" !!!!!!!!!!!! I przypomniałam sobie! Kiedy leżałam chora wzięłam udział w konkursie, o którym później zupełnie zapomniałam. Zaraz po wysłaniu wniosku byłam nawet zła, bo przecież podałam swój mail i nr telefonu, adres, pewnie zaraz będę dostawała masę reklam itp. No i NIGDY NIC NIE WYGRAŁAM.
Kiedy wszystko rozpakowałam cieszyłam się jak małe dziecko! TYYYYYYLE kosmetyków, zupełnie za darmo! Teraz już zawsze będę brała udział w konkursach!!!!! Mam rogala od ucha do ucha.

Życzę Wam równie miłego dnia!!!!!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 

!!

Mówiłam już, że uwielbiam planować?! Sprawia mi ogromną radość wieczorne siedzenie z kalendarzem i długopisem, robię dokładny plan na kolejny dzień i przeglądam plan na tydzień/miesiąc, aby upewnić się czy nie należy go zmodyfikować...
Nie zawsze się jednak, go trzymam, ale już samo dokładne ustalenie co muszę, a co powinnam zrobić kolejnego dnia, powoduje, że mogę spać spokojnie!